wtorek, 27 lipca 2010

Obudzona przez ulewę zasiadłam do komputera. Pochłonięta pracą w ogrodzie nie miałam czasu czytać nowych wpisów na blogu.
W niedzielę uszyłam ręcznie 1 anielicę tildową z racji braku czasu leży bidulka bez ubrania. Dziś leje niemiłosiernie od kilku godzin, więc trza będzie wymyśleć zajęcia w domu. Pewnie podokańczam to co już dawno skończone być powinno. Pozdrawiam serdecznie
I jeszcze kilka Candy:
Anielinka
http://niespokojnadusza-delfina7.blogspot.com/2010/07/delfinowe-candy-d.html



















Anielinka w Kolorowym zaciszu:
http://darsi-kolorowezacisze.blogspot.com/2010/07/candy-w-kolorowym-zaciszu.html



















http://chalupkowo.blogspot.com/2010/06/wakacyjne-candy.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz